You are currently viewing Polski offshore ma wielki problem ze stalą. Ekspert wskazuje zaskakujące alternatywy
Źródło zdjęcia: Orlen

Polski offshore ma wielki problem ze stalą. Ekspert wskazuje zaskakujące alternatywy

Oficjalny program rozwoju morskiej energetyki wiatrowej na Pomorzu Zachodnim zakłada głęboką reindustrializację regionu oraz budowę silnego łańcucha dostaw. Istotnym wyzwaniem w realizacji tej strategii stają się jednak ograniczenia surowcowe i technologiczne krajowego przemysłu hutniczego. Analiza dokumentów bazowych oraz opinie ekspertów wskazują, że pełna realizacja programu wymaga porzucenia schematów. Trzeba się otworzyć na alternatywne technologie konstrukcyjne, w tym konstrukcje żelbetowe oraz kratownicowe.

Wokół programu „Europejska Fabryka Energetyki Wiatrowej – Wind Factory of Europe” narosło wiele oczekiwań biznesowych. Zaktualizowany w lutym 2026 roku dokument pozycjonuje województwo zachodniopomorskie jako strategiczny hub produkcyjno-logistyczny na Morzu Bałtyckim. Centralnym punktem strategii jest maksymalizacja udziału rodzimych przedsiębiorstw w procesach inwestycyjnych. Jednym z pięciu filarów tego planu jest obszar dotyczący rozwoju potencjału regionu w zakresie produkcji i montażu nowoczesnych rozwiązań w zakresie fundamentów dla MEW.


Czytaj też: Największe farmy wiatrowe w Polsce są na Pomorzu Zachodnim


Wąskie gardło tradycyjnej technologii stalowej

Realizacja segmentu produkcji tradycyjnych fundamentów stalowych typu monopal napotyka na barierę technologiczną w skali całego kraju. Jak wskazuje zapis na 24. stronie dokumentu bazowego programu:

Produkcja tego typu fundamentów wymaga dużych wolumenów wysokiej jakości stali (której w Polsce wyprodukować nie można, gdyż jedyna w Polsce wysoko wolumenowa huta blachy grubej nie jest w stanie technologicznie wyprodukować seryjnie blach o takich rozmiarach)…

Problem ten staje się szczególnie widoczny w kontekście nowej generacji turbin wiatrowych o mocach rzędu 14–20 MW. Urządzenia te wymagają posadowienia na megamonopalach: stalowych cylindrach o średnicach przekraczających 9–10 metrów i grubości ścianek dochodzącej do 100–150 mm. Krajowy przemysł nie dysponuje liniami walcowniczymi zdolnymi do seryjnej obróbki arkuszy stali o takich parametrach. W efekcie surowiec bazowy do produkcji monopali musiałby być importowany z rynków azjatyckich, co obniża wskaźnik autentycznego local content.

Dywersyfikacja technologiczna jako szansa dla regionu

Wobliczu tych ograniczeń eksperci wskazują, że program rozwoju od początku zakładał szerokie podejście do konstrukcji inżynieryjnych. Nie ograniczał się wyłącznie do jednego typu fundamentu. Dr inż. Andrzej Montwiłł, pełnomocnik marszałka ds. Gospodarki Morskiej, OZE i H2 oraz prezes Zachodniopomorskiego Klastra Morskiego, podkreśla, że wyzwanie związane z dostępnością wielkich blach ma charakter ogólnoeuropejski. Rozwiązaniem jest zmiana podejścia projektowego i technologicznego.

„Zwracam uwagę, że w programie wskazano na fundamenty, a nie tylko na jeden ich typ, jakim są stalowe monopale” – zaznacza dr inż. Andrzej Montwiłł. Ekspert wskazuje na dwie strategiczne alternatywy:

Fundamenty żelbetowe w technologii ślizgowej

Region dysponuje unikalnym atutem w postaci krajowej technologii opracowanej przez szczecińską firmę Slipform. Budowa fundamentów żelbetowych produkowanych metodą ślizgową opiera się na surowcach łatwo dostępnych w Polsce: cemencie oraz krajowej stali zbrojeniowej. Rozwiązanie to jest już z powodzeniem stosowane przez inwestorów na rynku francuskim.

Konstrukcje kratownicowe (jacket)

W przypadku fundamentów kratownicowych specyfikacja techniczna i parametry wymaganych blach stalowych są znacznie mniej restrykcyjne niż przy megamonopalach. Pozwala to na pełne zaangażowanie krajowych zakładów produkcyjnych.


Czytaj też: Wraz z budową fabryki Windar nadchodzi hiszpańska fala? Rozmowa z Rafałem Zahorskim


Rynkowy sprawdzian dla regionalnych dostawców

Wdrożenie alternatywnych technologii na Bałtyku zależy od przełamania konserwatyzmu deweloperów oraz uwarunkowań finansowych i regulacyjnych. Inwestorzy związani sztywnymi terminami systemów CfD preferują powszechnie znane rozwiązania stalowe, które są łatwiej akceptowane przez instytucje finansujące.

Drugim czynnikiem jest horyzont czasowy dla nowo rozwijanych technologii, takich jak pływające farmy wiatrowe. W segmencie konstrukcji pływających parametry blach nie są tak ekstremalne. Technologia ta na płytkim Morzu Bałtyckim wejdzie w fazę pełnej komercjalizacji prawdopodobnie dopiero w kolejnej dekadzie. Szansą na przyspieszenie tych procesów jest konsolidacja środowiska przemysłowego wokół Stoczni Szczecińskiej „Wulkan” oraz firm działających w portach w Szczecinie, Policach i Świnoujściu.

Wnioski dla kadry zarządzającej i inwestorów

Program „Wind Factory of Europe” stwarza realne warunki do rozwoju przemysłu offshore. O tyle, o ile państwowi oraz prywatni deweloperzy wykażą otwartość na innowacje materiałowe. Przejście od importu stali w stronę krajowych technologii żelbetowych i konstrukcji kratownicowych to klucz do zbudowania trwałej przewagi konkurencyjnej Pomorza Zachodniego w basenie Morza Bałtyckiego.

Komentarz Tomasza Kleka, redaktora portalu Dolina OZE:

Fot. Tomasz Klek

Zapowiedzi budowy „Wind Factory of Europe” brzmią dumnie na konferencjach prasowych, jednak diabeł jak zwykle tkwi w inżynieryjnych szczegółach. Jeśli chcemy, aby Pomorze Zachodnie realnie zarobiło na transformacji energetycznej, nie możemy ślepo kopiować zachodnich rozwiązań opartych na azjatyckiej stali. Prawdziwym testem dojrzałości dla naszych deweloperów, w tym spółek z udziałem Skarbu Państwa, będzie ich odwaga do wdrożenia technologii żelbetowych czy kratownicowych. Tylko w ten sposób local content przestanie być pustym frazesem, a stanie się fundamentem rozwoju lokalnych stoczni i portów.

Artykuł jest pierwszą częścią cyklu „Zachodniopomorski Offshore pod lupą: Anatomia obietnic”. Analizujemy w nim realne perspektywy rozwoju przemysłu OZE w regionie.

PEŁNY KOMENTARZ EKSPERCKI:

Pełna opinia ekspercka dotycząca programu Europejska Fabryka Energetyki Wiatrowej / Wind Factory of Europe w zakresie budowy fundamentów do morskich wież wiatrowych
Dr inż. Andrzej Montwiłł, pełnomocnik marszałka ds. Gospodarki Morskiej OZE i H2

Fot. Andrzej Montwiłł

Program Europejska Fabryka Energetyki Wiatrowej / Wind Factory of Europe jest przyjętą przez Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego i Miasto Szczecin kontynuacją realizowanych od 2021 roku programów rozwoju na Pomorzu Zachodnim sektora morskiej energetyki wiatrowej. Twórcy opracowania o powyższym tytule zaproponowali koncentrację gospodarki województwa na pięciu kluczowych obszarach sektora MEW. Jednym z nich jest obszar dotyczący rozwoju potencjału regionu w zakresie produkcji / montażu „Fundamentów przyszłości”, czyli nowoczesnych rozwiązań technicznych i technologicznych w zakresie fundamentów dla morskiej energetyce wiatrowej. Zarówno fundamentów pod morskie elektrownie wiatrowe jak i podstacje energetyczne.

Zwracam uwagę, że w programie wskazano na fundamenty a nie tylko na jeden ich typ jakim są stalowe monopale. Owszem w części analitycznej dotyczącej fundamentów przyszłości autorzy wskazali, że produkcja fundamentów typu monopal „…wymaga dużych wolumenów wysokiej jakości stali (której w Polsce wyprodukować nie można, gdyż jedyna w Polsce wysoko wolumenowa huta blachy grubej nie jest w stanie technologicznie wyprodukować seryjnie blach o takich rozmiarach)…” ale nie znaczy to, że jesteśmy w naszym programie zapatrzeni na ten typ fundamentów wiatrowych elektrowni (wież) morskich. Wręcz przeciwnie. Nie w tym widzimy przyszłość rozwoju produkcji / montażu fundamentów morskich farm wiatrowych w naszym regionie.

Obecnie w posadowionych na dnie morskim elektrowni wiatrowych stosowane są głównie dwa z kilku typy fundamentów stalowych: monopal lub kratownica (jacket). O ile rzeczywiście ten pierwszy typ wymaga takich blach, które w Polsce nie są wytwarzane, o tyle w przypadku kratownic już to wygląda inaczej. Problem blach do monopali elektrowni morskich z turbinami rzędu 14-20MW jest problemem ogólnoeuropejskim bo tylko jedna firma, i to zbrojeniowa, jest w stanie takie blachy zwijać w stożek jakim jest monopail.

Dlatego też, jeśli chcemy rozwijać w Europie, w tym w Polsce a zależy nam aby było to w zachodniopomorskim, fundamenty przyszłości dla farm wiatrowych to musimy podejść do tego nie oglądając się na tradycyjne rozwiązania w tym zakresie. Bo jak powtarza w swoich prezentacjach p. Daniel Kisała (firma Slipform) przecież możemy budować fundamenty dla posadowionych na dnie morza farm wiatrowych wykorzystując materiały jakich mamy w Polsce pod dostatkiem. Czyli cement i stal zbrojeniowa. Czyli budować fundamenty żelbetonowe produkowane metodą ślizgową. A ta technologia jest już przez Francuzów stosowana. A możemy ją rozwinąć u nas na Pomorzu Zachodnim. Mamy technologię, mamy tereny, mamy kapitał. Potrzebujemy zainteresowania inwestorów morskich farm wiatrowych bo tylko potwierdzony popyt pozwoli na rozwinięcie produkcji fundamentów betonowych. Niech to będą na początku inwestorzy polskich farm wiatrowych, na czele z polskimi koncernami energetycznym Orlen i PGE. Ale wiem, że tym rozwiązaniem interesują się nie tylko polscy inwestorzy ale również inni europejscy i to z tych największych. Od nas, naszej sprawczości w regionie i wsparcia firmy, która chce budować fundamenty żelbetonowe, zależy czy ta technologia się przebije i znajdzie zastosowanie. A jeśli tak się stanie to będziemy mieli zrealizowany jeden z zapisów programu Europejska Fabryka Energetyki Wiatrowej / Wind Factory of Europe.

Ale na tym nie kończy się nasze patrzenie na obszar „Fundamenty przyszłości”. Bo przecież morska energetyka wiatrowa to nie tylko farmy posadowione na dnie ale i ciągle rozwijana technika pływających farm wiatrowych, gdzie fundament pływający nie wymaga tak grubych blach, których nie tylko produkcja ale i zwijanie jest wyzwaniem technologicznym, jak przy monopalach turbin 14-20MW. Kształt tych fundamentów pływających, parametry blach potrzebnych do ich produkcji to rozwijający się obszar europejskiej morskiej energetyki wiatrowej (chińskiej też – wyścig trwa), który wg polityki unijnej powinien opierać się o europejską produkcję stalową. W naszym programie Europejska Fabryka Energetyki Wiatrowej / Wind Factory of Europe uwzględniamy również ten nowy obszar fundamentów morskich farm wiatrowych bo to naturalny obszar produkcji konstrukcji stalowych dla naszych rodzimych producentów. Producentów funkcjonujących na rynku produkcji konstrukcji dla sektora offshore od wielu lat. I tylko od nich zależy czy chcą zaistnieć na nowym niewątpliwie rynku pływających farm wiatrowych w zakresie fundamentów pływających. W tym gronie jest również Stocznia Szczecińska „Wulkan” jak i szereg firm działających zarówno na jej obszarze jak i w innych obszarach portów morskich w Szczecinie, Policach i Świnoujściu. I aby nie być tylko podwykonawcą a głównym dostawcą fundamentów potrzebujemy konsolidacji całego środowiska i wspólnego działania a po to jest program „Europejska Fabryka Energetyki Wiatrowej – Wind Factory of Europe”.