Szczecin, 29 maja 2025

windar fabryka polska
Wmurowanie kamienia węgielnego pod fabykę Windar w Szczecnie. Fot. Windar Renovables

Wraz z budową fabryki Windar nadchodzi hiszpańska fala? Rozmowa z Rafałem Zahorskim.

“Dla nas to jest kolejny kamień milowy w budowie Zachodniopomorskiej Doliny Offshorowej. Spodziewamy się, że Windar zapoczątkuje tę hiszpańską falę kolejnych firm” - tak o wmurowaniu kamienia węgielnego pod budowę fabryki Windar mówi Rafał Zahorski, pełnomocnik do spraw Rozwoju Portów w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Co takie wydarzenie jak wmurowanie kamienia węgielnego pod fabrykę firmy Windar oznacza dla portu Szczecin – Świnoujście? 

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że po ogromnej inwestycji, której dokonał Vestas, który zakupił upadłą fabrykę ST3 Offshore na Ostrowie Brdowskim i drugiej dużej inwestycji offshorowej czyli terminalu instalacyjnego Orlenu NEPTUN realizowanej wspólnie z nami jako Zarządem Morskich Portów Szczecin i Świnoujście SA, to Windar jest trzecim dużym koncernem w branży typowo offshorowej,  który startuje w naszym regionie.  Oczywiście nie dosłownie, bo oni jakiś czas temu już wystartowali z inwestycją, a w tym tygodniu odbyło się oficjalne wmurowanie kamienia węgielnego. Jednak mówimy tutaj o fabryce, która położona będzie na obszarze 17 hektarów, ma mieć cztery linie produkcyjne i potężny potencjał. Będzie budowała nie tylko elementy fundamentów offshore i onshore, ale również inne konstrukcje np. masztów i wież. Windar będzie produkował największe wieże wiatrowe przeznaczone dla najnowszej generacji turbin wiatrowych czyli takie top topów. 

Zahorski rafał windar
Na zdjęciu Rafał Zahorski, pełnomocnik do spraw Rozwoju Portów w Zarządzie Morskich Portów Szczecin i Świnoujście.

Budowa tej fabryki to jest kolejny element tej Zachodniopomorskiej Doliny Offshorowej?

Oczywiście. Windar wchodzący tutaj,  powoduje, że bardzo dużo firm hiszpańskich, które z nim współpracują już pojawiają się w naszym regionie w różnej formie. I te podmioty będą się tutaj osadzały jako podwykonawcy czy partnerzy biznesowi Windara. Jeśli chodzi o branżę offshorową, to po tym dużym uderzeniu duńskim, mamy teraz równie duże uderzenie hiszpańskie.  Co nas bardzo cieszy.  To jest inna linia niż Vestas, i o to chodzi. Teraz mamy kolejną rodzinę offshorową, która się pojawia w naszym regionie i wiemy, że za chwilę będą kolejne duże firmy z innych krajów. Aktualnie widać dużą aktywność firm norweskich i w ogóle skandynawskich. 

W czym można dopatrywać się tej wzmożonej aktywności różnych firm z branży offshore w naszym regionie?

Na to składa się wiele rzeczy. Sam fakt, że terminal instalacyjny w Świnoujściu to jest jedyne takie miejsce na Bałtyku czy na Morzu Północnym, gdzie nośność wynosi aż 50 ton na metr kwadratowy.  Rekordowe nabrzeża w Polsce mają około 10 tony na metr kwadratowy a tu mówimy o pięciokrotnym rekordzie Polski.  To jest naprawdę duża rzecz. Z kolei nośność na placu składowym na tym terminalu to 25 ton na metr kwadratowy i to też jest jeden z najwyższych parametrów w Europie.  Dodatkowo wchodzimy w tę branżę offshorową bez obciążeń z przeszłości. To znaczy, bardzo dużo terminali, które robią offshore w Europie w tej chwili wyburza, relatywnie nową, bo czasami tylko pięcioletnią infrastrukturę. Była ona budowana pod dużo mniejsze farmy. My budowaliśmy naszą infrastrukturę już pod te największe rozmiary farm, unikając błędów innych portów instalacyjnych. Jesteśmy zatem doskonale przygotowani do tych dużych offshorów. Wiem, że są prowadzone rozmowy na temat miejsca, gdzie mają być budowane betonowe fundamenty do morskiej energetyki wiatrowej,  o wadze 5 500 ton każdy. Taka fabryka też za chwilę ma się szansę pojawić w naszym regionie. Co chwilę dowiaduję się o nowych firmach. Dużo się tego dzieje, a my jako port nie pozostajemy w tyle.  Planujemy całą strategię związaną m.in  z połączeniami komunikacyjnymi między Szczecinem, Goleniowem,  Stargardem, a Policami i Świnoujściem. Wiadomo, że ta nasza zaleta logistyczna czyli połączenie wodne powoduje, że nie musisz wyjść z ładunkami przestrzennymi czy ciężkimi poza port, po za wodę.  Windar też ma strategię, że wszystkie elementy będą wjeżdżały przez zbudowaną rampę RoRo w morze.  Jednym słowem u nas wszystko jest nakierowane na budowę tych wielkich, ciężkich elementów offshorowych.

Czy porównując nas do innych portów w Europie można zaryzykować twierdzenie, że stajemy się pod względem offshorowym takim największym, najbardziej nowoczesnym i kompleksowym portem w naszym regionie?

W tej chwili czekamy na decyzję Komisji Europejskiej jeśli chodzi o przyznanie środków na budowę drugiego etapu terminalu instalacyjnego w Świnoujściu. Oficjalnych informacji w tej sprawie spodziewamy się na koniec czerwca.  Jeżeli okażą się pozytywne i te pieniądze zostaną nam przyznane, a wiemy, że projekt jest dopracowany z naszej strony,  to będziemy budować drugi etap terminalu. Finał budowy zaplanowany jest na koniec 2027 roku i wtedy faktycznie to będzie  jeden z największych terminali, jak nie największy w Europie. Na ostatniej konferencji Wind Europe, w której braliśmy udział było powiedziane, że Europa traci swoją konkurencyjność. Na przykład port w Esbjergu jest portem instalacyjnym, w porcie w Aalborgu robione są łopaty, w porcie Odense turbiny, gdzieś indziej wieże i jeszcze indziej reszta. W każdym miejscu powstają różne komponenty.  Potem transportem wodnym spływają do portu instalacyjnego i tam jest robiony montaż, a stamtąd wszystko idzie na farmę wiatrową. To jest niestety strategia, która jest obarczona wysokimi kosztami. Żeby te koszty obniżyć, to te miejsca produkcji trzeba zbliżyć do siebie. Jedyne takie miejsce w Europie, gdzie będą produkowane wszystkie komponenty do farmy offshorowych będzie właśnie u nas, poczynając od południowego Szczecina aż po północne Police, włączając w to m.in. strefy przemysłowe w Stargardzie czy Goleniowie. Już dziś wiemy, że tutaj w ciągu trzech lat będą produkowane praktycznie wszystkie elementy niezbędne do budowy każdej farmy wiatrowej nowej generacji. Koszt zebrania tego wszystkiego razem będzie najniższy i skrócenie tego łańcuchu dostaw daje nam bardzo konkurencyjną pozycję wśród innych portów i ośrodków offshorowych. Nie mówię, że będziemy najlepsi, ale zapewne nasza lokalizacja i organizacja logistyki będzie przez długie lata naprawdę silnym magnesem właśnie dla branży offshore.   

  Jakich korzyści dla naszego regionu się spodziewamy?

Tak jak powiedziałem, nie będziemy mieli monopolu, ale na pewno będziemy mieli wiele do zaoferowania. To spowoduje, że przyjadą tu ludzie do pracy, bo każde takie miejsce przyciąga osoby z całej Europy.  W tej branży są też najwyższe pensje. Liczę na to, że zwiększy się liczbę obywateli Szczecina, że mocno rozbuduje się klasa średnia, bo to są ludzie, którzy mają wysokie zarobki i będzie u nas bardziej międzynarodowo, bardziej branżowo niż dotychczas. Dla miasta i regionu to będzie bardzo duży impuls rozwojowy. Każda  osoba, która przyjeżdża tutaj, poza wysoką pozycją i wynagrodzeniem w firmie, przywiezie też ze sobą ogromne doświadczenie, a ludzi z doświadczeniem nigdy nie jest za dużo. Taka osoba szkoli innych pracowników w firmie, przekazuje swoje doświadczenie. Podnoszą się kompetencje całej załogi.  Wiadomo też, że miejsca, gdzie jest dużo ludzi z branży offshorowej przyciągają kolejnych inwestorów z innych branż. Mamy wtedy do czynienia z efektem śnieżnej kuli. Już to obserwujemy. Zresztą samo przygotowanie inwestycji Windara spowodowało u nas obecność dużej liczby hiszpańskojęzycznych gości w hotelach czy restauracjach. 

Wracając do wmurowania kamienia węgielnego pod budowę fabryki Windar…

Na pewno jest to wydarzenie przełomowe, mimo, że te prace przy budowie fabryki trwają od kilku miesięcy. Zawsze kamień węgielny w przypadku każdej dużej inwestycji  jest ważnym momentem, bo jak już się kamień wmurowuje,  to wiadomo, że inwestor się nie wycofa i doprowadzi inwestycję do końca,  to znaczy, że  jest dopięte finansowanie i cały harmonogram działań.

A dla nas to jest kolejny wielki kamień milowy w budowie Zachodniopomorskiej Doliny Offshorowe. To wydarzenie, które będzie pamiętane na długo. Spodziewamy się, że Windar Polska zapoczątkuje tę hiszpańską falę kolejnych firm, poddostawców itp. Najpierw z Vestasem przypłynęła do nas duńska fala, a teraz hiszpańska. Czekamy na kolejne fale,  ta norweska też już jest blisko nas. 

Rozmawiał Tomasz Klek 

Dodaj komentarz

Popularne artykuły

ostatnio dodane

kontakt

Dolina OZE

telefon: 732722915

mail: kontakt@dolinaoze.pl