You are currently viewing Wielki test dla zachodniopomorskich gmin. Kto nie ma planu, straci miliony z OZE
Źródło zdjęcia: Magnific

Wielki test dla zachodniopomorskich gmin. Kto nie ma planu, straci miliony z OZE

Urzędnicy ze Szczecina rozpoczęli oficjalne prace nad wyznaczeniem specjalnych stref szybkiego rozwoju energii odnawialnej na Pomorzu Zachodnim. Nowe przepisy mają skrócić formalności dla inwestorów budujących wiatraki i farmy słoneczne z kilku lat do zaledwie dwunastu miesięcy. Sprawdzamy, gdzie powstaną nowe instalacje i dlaczego lokalne gminy muszą teraz działać pod presją czasu.

Nowe strefy energetyczne na Pomorzu Zachodnim

Sejmik Województwa Zachodniopomorskiego oficjalnie przystąpił do sporządzenia projektów planów dla tak zwanych Obszarów Przyspieszonego Rozwoju OZE (OPRO). Całe zadanie powierzono ekspertom z Regionalnego Biura Gospodarki Przestrzennej w Szczecinie, którzy muszą teraz narysować zupełnie nową mapę energetyczną regionu.

Zmiany wynikają bezpośrednio z wdrażania unijnej dyrektywy RED III, uniemożliwiającej przeciąganie procedur urzędowych w nieskończoność. Dla firm z branży zielonej energii to ważna wiadomość, ponieważ w wyznaczonych strefach zielone inwestycje będą zwolnione z najbardziej uciążliwych i długotrwałych ocen środowiskowych.

Wszystkie formalności inwestycyjne w wyznaczonych obszarach mają zamykać się w ciągu jednego roku, co w porównaniu do obecnych realiów oznacza potężne przyspieszenie. Dotychczas przygotowanie dokumentacji, uzyskanie decyzji środowiskowych i uzgodnienia z lokalnymi urzędami zajmowały inwestorom od dwóch do nawet czterech lat.


Czytaj też: Największe farmy wiatrowe w Polsce są na Pomorzu Zachodnim


Szybka ścieżka prawna będzie dotyczyć nie tylko farm wiatrowych i słonecznych, ale również instalacji geotermalnych oraz nowoczesnych biogazowni. Urzędnicy i geodeci ze Szczecina opierają swoje analizy na oficjalnych rządowych mapach potencjału oraz cyfrowych warstwach środowiskowych dostarczonych przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska.

Środowiskowe sito wykluczy większość gruntów

Eksperci rynku energetycznego studzą jednak nadmierny optymizm i wskazują na poważne bariery techniczne oraz prawne. Nowe przepisy wprowadzają bardzo ostre sito selekcyjne, przez co ogromna część województwa zachodniopomorskiego może zostać automatycznie wykluczona z programu przyspieszonego rozwoju.

Region posiada liczne korytarze ekologiczne, obszary chronione, lasy oraz tereny podmokłe, które kategorycznie uniemożliwiają budowę masztów wiatrowych czy wielkich pól fotowoltaicznych. Analizy ministerialne pokazują, że ze względu na ochronę przyrody w skali całego kraju z procedury uproszczonej odpadnie aż 88,8 procent powierzchni dla wiatru oraz 83,4 procent dla fotowoltaiki.

Oprócz restrykcyjnych uwarunkowań środowiskowych, barierą dla sukcesu nowych stref może okazać się także powolny rozwój infrastruktury towarzyszącej. Aby przyspieszona budowa nowych źródeł energii miała sens, region musi równolegle rozwijać sieci przesyłowe oraz zaplecze logistyczne w portach, bez których zielona rewolucja utknie w miejscu.

Decydująca rola lokalnych planów przestrzennych

Istotna rola w całym procesie przypada teraz zachodniopomorskim gminom, które muszą ściśle współpracować z urzędem marszałkowskim. Przepisy mówią wyraźnie, że specjalna strefa energetyczna może powstać tylko na terenie, który posiada już ważny miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewidujący tego typu instalacje.

Wójtowie i burmistrzowie muszą natychmiast zweryfikować swoje dokumenty planistyczne i zgłosić gotowe działki do urzędu w Szczecinie. Samorządy, które nie zdążą z formalnościami lub nie posiadają zaktualizowanych planów przestrzennych, stracą szansę na przyciągnięcie inwestorów dysponujących milionowym kapitałem.


Czytaj też: Jeszcze nie skończyli studiów a już pracują w branży offshore.


Uzależnienie szybkiej ścieżki od gotowych planów gminnych to obecnie największe ryzyko systemowe. W rynkowej praktyce to deweloperzy najpierw szukają atrakcyjnych gruntów, a potem latami czekają na reakcję lokalnych urzędów. Przerzucenie obowiązku typowania i przygotowania stref na administrację samorządową zmusi urzędników do tytanicznej pracy planistycznej, na którą wiele mniejszych gmin nie ma po prostu budżetu ani kadr.

Zdaniem redakcji Dolina OZE: czas ucieka, a stawka jest ogromna

Województwo zachodniopomorskie stoi dziś przed historycznym, ale niezwykle trudnym wyzwaniem związanym z wyznaczeniem Obszarów Przyspieszonego Rozwoju OZE. Cały ten proces to klasyczny sprawdzian z dojrzałości planistycznej naszych samorządów. Nowe przepisy wyraźnie obnażają wieloletnie zaniedbania w tworzeniu miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Jeśli wójtowie i burmistrzowie natychmiast nie dostosują dokumentacji i nie zaczną ściśle współpracować z Regionalnym Biurem Gospodarki Przestrzennej w Szczecinie, nasz region straci gigantyczny potencjał inwestycyjny.

Zielona transformacja nie poczeka na spóźnialskich, a miliony złotych z kapitału prywatnego popłyną do tych województw, które jako pierwsze stworzą jasne i szybkie reguły gry. Dla zachodniopomorskich gmin to ostatni dzwonek na działanie.

Autor: Tomasz Klek, redaktor portalu Dolina OZE – Linkedin