Szczecin, 7 stycznia 2026

PSEW alarmujeK PEiK

Eksperci ostrzegają przed gwałtownym wzrostem cen energii i wzywają rząd do pilnych działań

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej alarmuje, że nowy Krajowy Plan w dziedzinie Energii i Klimatu “w sposób arbitralny i bez przedstawienia jakichkolwiek analiz redukuje skalę rozwoju energetyki wiatrowej”. A to z kolei ma doprowadzić do gwałtownego wzrostu cen energii w najbliższych latach.

Jak policzyli eksperci PSEW przy niskim udziale wiatru hurtowa cena energii w 2040 r. wzrośnie dwukrotnie – sięgnie aż 724 PLN/MWh, podczas gdy scenariusz oparty na realnym wykorzystaniu potencjału energetyki wiatrowej stabilizowałby ceny na poziomie ok. 336 PLN/MWh.

Energia z OZE administracyjnie blokowana?

Przedstawiciele Stowarzyszenia informują, że ogłoszona właśnie nowa wersja KPEiK oznacza brutalne administracyjne hamowanie rozwoju energetyki wiatrowej – najtańszego, najszybciej rozwijającego się i kluczowego dla bezpieczeństwa energetycznego źródła energii w Polsce

To niezrozumiałe, zwłaszcza, że jeszcze pół roku temu Ministerstwo Klimatu i Środowiska wyznaczało ambitne cele rozwoju OZE, które dziś Ministerstwo Energii bez podania jakichkolwiek merytorycznych powodów wywraca – pisze w alarmującym tonie Małgorzata Żmijewska – Kukiełka manager ds. komunikacji w PSEW

Propozycje Ministerstwa Energii mają ograniczać wiatr na lądzie do 20,4 GW w scenariuszu WEM (mało ambitnym), zamiast proponowanych w poprzedniej wersji KPEiK 34,5 GW, czyli aż o ponad 14 GW. Z kolei w zakresie morskiej energetyki wiatrowej resort Energii redukuje plany rozwoju do 11,8 GW z wcześniej wskazywanych 18 GW (zmniejszenie o 6,2 GW), choć właśnie rozstrzygnięte aukcje offshore pokazały jedne z najtańszych cen nowych mocy w systemie. Oznacza to faktyczne obcięcie rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie i na morzu o 20 GW, bez jakichkolwiek danych potwierdzających zasadność takiej decyzji.

To nie jest strategia reagująca na rynek. To administracyjne hamowanie technologii, którą rynek i regulator jednoznacznie uznają za najtańsze źródło nowych mocy w systemie. Konsekwencje nowego KPEiK są przerażające – przed nami silne szoki cenowe, których koszty poniosą odbiorcy energii, przemysł energochłonny i cała gospodarka – dodaje Małgorzata Żmijewska – Kukiełka

Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej przedstawia twarde wyliczenia niezależnych ekspertów:

  • przy niskim udziale energetyki wiatrowej hurtowa cena energii w 2040 r. wzrośnie do 724 PLN/MWh,
  • w scenariuszu opartym na większym udziale wiatru na lądzie i morzu ceny spadają do 282 PLN/MWh w 2035 r. i pozostają stabilne na poziomie około 336 PLN/MWh w 2040 r.

To różnica 388 PLN/MWh, czyli ponad dwukrotnie droższa energia w wariancie, który polski rząd zamierza przedstawić Komisji Europejskiej. W komunikacie PSEW czytamy, że w horyzoncie do 2040 r. oznacza to skumulowane straty liczone w setkach miliardów złotych dla całej gospodarki. Ograniczanie rozwoju wiatru prowadzi do niestałości rynku i silnych szoków cenowych, których koszt poniosą odbiorcy energii i cała gospodarka.

Planowany wzrost mocy wiatru na lądzie z 11 GW do zaledwie 20,3 GW w ciągu 15 lat oznacza budowę ok. 0,6 GW rocznie. To tempo krajów o niskich ambicjach, a nie dla dużej gospodarki Unii Europejskiej, która deklaruje chęć budowy nowoczesnego, konkurencyjnego sektora energetycznego. Dla porównania, w dojrzałych gospodarkach europejskich roczne wolumeny nowych mocy wiatrowych na lądzie liczone są w kilku–kilkunastu gigawatach, a same decyzje administracyjne pozwalają na realizację projektów wielokrotnie przekraczających tempo zapisane w polskim KPEiK – mówi Janusz Gajowiecki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.

Prezes PSEW podaje przykład Niemiec, gdzie w jednym roku wydano pozwolenia na budowę 15 GW onshore i komentuje, że przyjęcie tak niskiego tempa rozwoju przez Polskę oznacza faktyczne wykluczenie nas z głównego nurtu europejskiej transformacji energetycznej i rezygnację z wykorzystania potencjału rynku, który w innych krajach jest już standardem.

Nie ma żadnych racjonalnych ani systemowych przesłanek, by ograniczać rozwój wiatru w sytuacji, gdy może on w większej skali dostarczać tanią energię, stabilizować miks i wzmacniać konkurencyjność gospodarki – dodaje Janusz Gajowiecki

Brak spójności i zagrożenie dla bezpieczeństwa

Operator systemu przesyłowego deklaruje gotowość Krajowego Systemu Elektroenergetycznego na 110 GW OZE do 2040 r., jednak jak czytamy w komunikacie PSEW: nowy KPEiK nie zapewnia podstawowej podaży taniej energii z wiatru, będącej fundamentem stabilnego bilansu systemu. Strategiczne dokumenty państwa przestają być spójne, a koszty tej niespójności poniosą odbiorcy energii.

Polska jako jedno z ostatnich państw członkowskich nie przekazała Komisji Europejskiej finalnej wersji KPEiK. Wg Stowarzyszenia europejska aktualizacja tych planów miała służyć przyspieszeniu transformacji energetycznej w całej UE, zwiększeniu ambicji w zakresie OZE, obniżeniu cen energii oraz wzmocnieniu bezpieczeństwa energetycznego po kryzysie lat 2021–2023. Większość państw członkowskich wykorzystała ten proces do podniesienia celów dla energetyki odnawialnej, w szczególności dla wiatru i fotowoltaiki, traktując tanie OZE jako fundament konkurencyjności gospodarki i odporności systemu.

Na tym tle nowy polski KPEiK rażąco odbiega od unijnego kierunku, obniżając ambicje zamiast je zwiększać i ograniczając rozwój najtańszych technologii. W efekcie dokument ten nie tylko nie realizuje strategicznego celu UE, jakim jest przyspieszenie transformacji, ale stawia Polskę w gronie najmniej ambitnych państw członkowskich, skazując gospodarkę na droższą energię i osłabiając jej pozycję konkurencyjną w Europie. Polska energetyka nie może opierać się na dokumentach, które ignorują twarde dane rynkowe, wyniki aukcji i potencjał najtańszych technologii podkreśla Janusz Gajowiecki, prezes PSEW.

W imieniu branży wiatrowej PSEW wzywa rząd do pilnej rewizji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu oraz nadania mu rzeczywistej roli strategicznej. Według stowarzyszenia KPEiK powinien wskazywać ambitny kierunek rozwoju i maksymalizować korzyści, a nie administracyjnie zawężać potencjał technologii, które są fundamentem nowoczesnej i odpornej gospodarki energetycznej.

Poprosiliśmy Ministerstwo Energii o ustosunkowanie do zarzutów PSEW. Czekamy na odpowiedź

Portal Dolina OZE

Ten post ma jeden komentarz

  1. Marcin

    Słabo to wygląda, czemu takie są działania polityków? Faktycznie jedziemy na oślep?

Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.

Popularne artykuły

ostatnio dodane

kontakt

Dolina OZE

telefon: 732722915

mail: kontakt@dolinaoze.pl